♥ I love it ♥

15:24

Hej kochane!

Po kolejnej dłuższej przerwie wracam z postem typu "ulubieńcy" trochę połączonego z must have na zimę, ponieważ i taka pozycja się tutaj znajdzie. Mam dla was rzeczy, w których zakochałam się głównie na przestrzeni grudnia i stycznia, chociaż niektórych używam znacznie dłużej . Mam nadzieję, że wybaczycie mi moją nieobecność (do której już się pewnie przyzwyczaiłyście). Pogodzenie pracy, szkoły i jako takiego życia towarzyskiego z pisaniem postów nie jest zbyt łatwe. Nie mówiąc już o pogodzie, której nienawidzę, więc sesje zbytnio nie wchodzą w grę podczas zimy. Ale nie przedłużając, ponieważ post i tak zapewne będzie wystarczająco długi, zaczynajmy!

1. KOSMETYKI 


Chyba nikogo nie zdziwi, że na pierwszy rzut biorę kosmetyki. Mam tu dla was parę ciekawych perełek, które poleciłabym każdemu, kto lubi malować siebie lub innych. 
  • Zacznijmy może od tuszu, którego używam już ponad rok i wciąż nie potrafię znaleźć innego, który tak pięknie układałby mi rzęsy. Przez ostatni miesiąc trochę eksperymentowałam. Próbowałam tuszu z Maybelline, Bourjois, Eveline i parę innych, jednak żaden nie potrafił mnie zadowolić tak ja get big lashes z Essence. Na co dzień używam zalotki, alby podnieść moje opadające rzęsy, jednak większość tuszy niestety zmniejsza mi efekt, o który mi chodzi. Ten tusz jest dla mnie idealny, ponieważ pogrubia i pięknie podnosi rzęsy, do tego jest wodoodporny a jego cena wynosi trochę ponad 10 zł!
  • Kolejną rzeczą są cienie do powiek. Tutaj mam dwa was piękne bordo oraz czerwień z Inglot, oraz paletkę cieni w odcieniach brązu z KOBO. Markę Inglot lubię już od dawna, dwa razy chodziłam do nich na makijaż, a to co najbardziej od nich kocham to szminki i cienie! W związku z okresem studniówkowym potrzebowałam właśnie kolorów bordowo - czerwonych, do wykonania makijaży, dla paru dziewczyn. Wybrałam Inglot, cienie nie są bardzo drogie (15zł cień + 15 pudełeczko), a to co jest wielkim plusem to możliwość tworzenia paletki samemu zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Okazało się, że teraz sama maluję się nimi często na co dzień, lub na wyjścia, ponieważ zakochałam się w tych kolorach, które w połączeniu z paletką z Kobo prezentują się znakomicie! Paletkę brązów natomiast polecam zdecydowanie każdemu. Jest uniwersalna, matowa, większość kolorów są chłodne (co dla mnie jest ogromnym plusem), no i na dodatek jest dość tania, ponieważ na przecenie dałam za nią około 22 zł.
  • Baza pod cienie stała się dla mnie ostatnio niezbędnikiem, mimo że wcześniej używałam jedynie korektora delikatnie nałożonego na powieki, teraz ciesze się, że zdecydowałam się na zakup tego produktu. Wybrałam markę Catrice, ponieważ słyszałam dobre opinie na temat tej bazy, nie zawiodłam się i po raz kolejny nie przepłaciłam i uważam, że to było dobrze wydane 15 zł
  • Korektora z  Loreal używam już od jakiegoś czasu, kupiłam następne opakowanie, ponieważ jeszcze mnie nie zawiódł. Ma dobrze dopasowany dla mnie odcień, fajnie się trzyma, no i spełnia swoją funkcję, mimo że nie jest ciężki. Jego cena nie jest aż tak niska jak poprzednich produktów, ale na prawdę polecam go każdemu
  • Jak wiadomo rozświetlenie także jest ważne, zwłaszcza teraz, gdy wszędzie wmawiane jest nam, że czym więcej rozświetlacza, tym lepiej. Ja wybrałam MySecret face illuminator, podłapany tak jak cienie z Kobo przy okazji kursu z Danielem Sobieśniewskim (chcesz o tym poczytać - kliknij). Kolejny produkt tani, ale świetny! Daje ładne rozświetlenie, dostępny jest w chłodnym i ciepłym odcieniu, no i co najważniejsze, kosztuje jedynie 15 zł.
  • Ostatnią rzeczą jest srebrny eyeliner, którego uwielbiam używać nawet w codziennym makijażu. Dodaje fajnego i ciekawego wyglądu, oraz jest świetną alternatywą dla tych, którzy lubią błyszczeć! 

2. LAKIERY HYBRYDOWE



Hybrydy robię sobie już od dawna, ale teraz zaczęłam szaleć z nimi coraz bardziej, przyczepiając cyrkonie, naklejki, kokardki i bawiąc się pyłkami. Niestety ostatnio byłam zmuszona zmienić firmę lakierów, na których pracuję. Wcześniej używany i bardzo popularny Semilac niestety mnie uczulił, przez co nie tylko moje ręce pokryły małe bąbelki, ale także opuszki palców zaczęły mnie boleć. Nie było to ani przyjemne, ani estetyczne, więc jak najszybciej się ich pozbyłam i wymieniłam na nowe. Korzystając z okazji, że w mojej pracy mam pod dostatkiem przyborów do paznokci, a klientki nie raz wyrażają mi swoją opinie na temat produktów, które u mnie kupują, postanowiłam wypróbować bardzo wychwalane lakiery BLING. Jest to bardzo mało znana marka, większość osób nawet nie słyszało o jej istnieniu, ale zdecydowanie powinno! Ja jestem z nich mega zadowolona i chcę coraz bardziej powiększać swoją kolekcje. Mają bardzo duży wybór kolorów, dobrze się trzymają, nie mam problemu z ich ściąganiem i są zdecydowanie tańsze niż Semilac, ponieważ można je znaleźć nawet po 18zł! Więc jeśli jeszcze ich nie próbowaliście, a chcielibyście wypróbować czegoś nowego, to jak najbardziej zachęcam!

3. BLUZY I SWETRY 

 bluza Icon - NeatStore | bluza MISBHV - vinted | bluza nike - lumpeks | sweter w kratkę - lumpeks
Jest to mój must have każdej zimy! Bez tego nie przetrwałabym tej strasznej pory roku i zimna, które ciągle mnie dopada. Są wygodne i przytulne, a w dodatku świetnie wyglądają. To jest właśnie to, czego w obecnej chwili potrzebuje najbardziej, ponieważ w pracy lubię czuć się komfortowo i cieplutko, a nie ukrywam, że jest tam dość chłodno, więc nie raz ciepła bluza jest moim ratunkiem. 

4. SERIALE 


Nie wiem czy wiecie, ale jestem miłośniczką seriali, to jedyne co oglądam no i oprócz spotkań z chłopakiem jest to moja najlepsza forma relaksu. Przez długi czas cierpiałam jednak na wielki niedosyt, ponieważ nie mogłam znaleźć kompletnie nic, co by mnie wystarczająco zainteresowało i wciągnęło. Na szczęście ten czas minął, ponieważ odnalazłam 3 cudowne seriale. Niestety jeden z nich już skończyłam, z jednym jestem na bieżąco, a kolejny niedługo skończę, dlatego jeśli macie coś do polecenia koniecznie piszcie! 
  • Na pierwszym miejscu SKAM. Idelanie w moim stylu, opowiada o grupie znajomych i ich problemach głównie miłosnych i towarzyskich. Luźny i ciekawy, ale także poruszający ważne tematy. Jeden z niewielu, który na prawdę potrafi mnie mega wciągnąć i chyba pierwszy od czasów moich pierwszych seriali, w którym tak się zakochałam.
  • Jako drugi jest LUCIFER. Zupełnie inna tematyka. Tym razem opowiada o szatanie, który postanowił zstąpić na ziemie i na niej żyć. Główny bohater prowadzi intensywne imprezowe życie, niczym się nie martwiąc, ale nagle poznaje kobietę, dzięki której zaczyna rozwiązywać sprawy detektywistyczne. Może opis was nie przekona, ponieważ nie jestem w tym najlepsza, jednak zdecydowanie powinniście go obejrzeć i przekonać się, że jest na prawdę godny uwagi
  • No i jako ostatni THE 100, który aktualnie oglądam. Jestem już na końcówce 2 sezonu i mimo że nie przepadam zbytnio za taką tematyką, oglądam go z wielką chęcią i do nocy (przez co potem chodzę zmęczona). W wielkim skrócie opowiada o tym, że grupa ludzi zostaje wysłana na ziemie, po wielu latach życia w kosmosie, przez wojnę nuklearną, która zniszczyła i napromieniowała ziemię tak bardzo, że nie dało się na niej żyć. Teraz młoda grupa zostaje postawiona przed wyzwaniem poradzenia sobie w nowych warunkach i od nowa rozpoczęcia funkcjonowania na ziemi. Nigdy nie spodziewałam się, że serial w takich klimatach mi się spodoba, ale jednak ostatnio coraz bardziej zaskakuje sama siebie.
5. MUZYKA

Już ostatnią kategorią na tej długiej liście jest muzyka, bez której chyba nikt z nas by nie potrafił przeżyć. Te dwa miesiące były dla mnie totalnie nieokreślone, jeśli chodzi o gatunek muzyczny. Słuchałam wszystkiego i niczego, nie mając już pomysłów na nic, ponieważ wszystko mi się przejadło. Mimo to znalazłam kilka perełek, którymi chciałabym się z wami podzielić. O tym nie będę już nic pisać. Po prostu sami posłuchajcie

Płyta 'Roku pora piąta' ~Deys 


Desire - Under Your Spell


Tom Rosenthal 


Crystal Castles - Not in love





Mam nadzieję, że wytrwaliście do samego końca i że post wam się podobał. 
Jeśli macie jakieś propozycje seriali lub chcecie się podzielić swoimi ulubieńcami piszcie śmiało w komentarzach!


You Might Also Like

11 komentarze

  1. Używałam tego tuszu z essence tyle, że tego w czerwonym opakowaniu i nie byłam z niego zadowolona. Zaciekawiły mnie te lakiery hybrydowe. Muszę je koniecznie sprawdzić :D.

    suszilifestyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde rzęsy są inne, akurat u mnie ten tusz sprawdza się świetnie. A co do lakierów, to wypróbuj koniecznie!

      Usuń
  2. Kocham skam i the 100!Ja najbardziej lubię tusze z maybelline!
    Mój blog♡

    OdpowiedzUsuń
  3. Zamierzam zabrać się za oglądanie The100 :) A cienie z Inglota są świetne! :3

    VLEKSVNDRV

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne rzeczy :)
    http://treamicii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy post<3


    http://klaudencja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę spróbować ten tusz :)

    http://klaudia-modelska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetni ulubieńcy. Mam ten tusz do rzęs i z ręką na sercu mogę polecić :)

    Zapraszam do mnie. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci obserwacji oraz komentarza. ☺ normalbutdidnot.blogspot.com (click)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo naszych ulubieńców się ze sobą pokrywa :)

    lolliesolies.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Like me on Facebook